Zgłoszenie przeczyta moderator. Jego treść pozostaje prywatna.
xts
A cóż tu trudnego do pojęcia?
To odkrycie nie ma w sobie niczego trudnego pojęciowo. Przeprowadzono pomiary i zmierzono tempo ekspansji. Dotąd wydawało nam się, że ten balonik, na powierzchni którego żyjemy nadyma się coraz wolniej (czyli nadmuchujący go demon dostał zadyszki). A oni zmierzyli, że demon odzyskał siły i dmucha coraz mocniej.
Wyjaśnienie teoretyczne też nie łamie fundamentów. Właśnie dlatego jest tak ciekawe: ustaliliśmy coś, co jest w zgodzie z teoriami, ale o tym nie wiedzieliśmy wcześniej. By ten nasz balonik rozdymał się coraz szybciej, Wszechświat powinien zawierać w sobie poza tym, co widzimy (gwiazdami, etc.) również niezauważany do tej pory składnik, mający dość dobrze określone własności. Nazwaliśmy ten składnik 'ciemną energią'. I astrofizycy rzucili się wymyślać sposoby, by ją zauważyć w inny sposób, niż tylko poprzez jest globalny wpływ na ekspansję wszechświata.
Nie znalazłeś szukanego materiału? Napisz do nas — pomóż nam rozwijać Fizykę dla każdego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie przeczyta moderator. Jego treść pozostaje prywatna.